Księga Gości

Podziel się z nami opinią

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
286 wpisów.
Iwona i Tomek Iwona i Tomek z Zielonka napisał/a 8 sierpnia 2005 o 21:49
Przemili gopspodarze, wspaniała kuchnia i przepiękna okolica. Na pewno jeszcze tu wrócimy
Ania i Krzysiek z Zuzia i Joasią Mleczko Ania i Krzysiek z Zuzia i Joasią Mleczko z Kraków napisał/a 8 sierpnia 2005 o 15:28
Dziękujemy za wspaniały czas, rodzinną atmosłerę i te krótkie ale bardzo ważne chwile rozmowy. Do zobaczenia ...
Marcin z Agnieszką i Alą (byli w Wierchomli od 23.07 do 01.08.2005 r.) Marcin z Agnieszką i Alą (byli w Wierchomli od 23.07 do 01.08.2005 r.) z Warszawa napisał/a 7 sierpnia 2005 o 00:25
Jeździmy w bardzo dużo różnych miejsc, w różne zakątki Polski, do różnych ludzi. Jednak pierwszy raz podczas pobytu w domu Lucyny i Andrzeja złapaliśmy się na tym, że czujemy się u Nich, jak u bliskiej rodziny. Serdeczność, oddanie wszystkiego co mają swoim gościom, wspaniałe pogawędki przy ognisku, niesamowity klimat panujący w Ich domu, - tego wszystkiego doświadczyliśmy podczas naszego pobytu w Wierchomli. Wspominamy również czyste, przestronne pokoje, jedzenie nie do opisania (i nie do przejedzenia) i wspaniałą organizację pracy całej rodziny Państwa Kuczów w zakresie obsługi gospodarstwa agroturystycznego. Grzyby, jagody, piękne widoki, wspaniałe oddane psy - Nero, Dingo i Murzyn i ta cała atmosfera nie dadzą się opisać w klilku słowach. To po prostu najlepsze miejsce na Ziemii. Dziękujemy Wam bardzo za gościnę i już się nie możemy doczekać września, kiedy Was znowu odwiedzimy. P.S. Andrzejku, przemyślałeś już zamianę Twojego gospodarstwa na moją stację?
Anka, Tadek i Marysia Anka, Tadek i Marysia z Kraków napisał/a 4 sierpnia 2005 o 00:09
W tym roku już dwa razy korzystaliśmy z gościny Państwa Kuczów. Serdeczna atmosfera, zabawy z dziećmi Gospodarzy, doskonała do biegania zieleń wokół domu, a także wspaniałe zabawy w górskich strumieniach sprawiły, że nasza trzy i półroczna Marysia na pytanie "wracamy, czy zostajemy?" odpowiedziała zdecydowanie "zostajemy". Nie mogliśmy dłużej zostać, ale na pewno wrócimy, nie tylko dlatego, że trzeba powtórzyć próbę dotarcia na Halę Łabowską - w tym roku zatrzymały nas maliny, poziomki i borówki oraz możliwości małych nożek i tatusiowych pleców.
Małgorzata i Janka Małgorzata i Janka z Bydgoszcz napisał/a 30 lipca 2005 o 22:57
Mówiłam, że będziemy tu wracać, sercem, myślami i ciałem. Rok już dobiega... I stało się tak, że przyszły złe i smutne dni i że myśl o tym pięknym, spokojnym miejscu i dobrych ludziach podtrzymywała , podnosiła, pomagała... I stanie się tak, że wrócimy... Już za cztery tygodnie, dokładnie od dziś. A na razie choć zaglądam na tę stronkę, żeby mi się przez chwile wydawało, że czuję zapach chleba. Zamykam oczy i widzę, jak jedziemy tą długą doliną, skręcamy przy kościele, mały mostek...i już słychać szczekanie Nero! tak, piesku, to my ! Już jesteśmy ! Jeszcze cztery tygodnie, tak strasznie długo.
Tomek i Renata Rybakowie Tomek i Renata Rybakowie z Gabryelin napisał/a 19 lipca 2005 o 07:50
To cudowne i jedyne miejsce na tej Ziemi, z jeszcze cudowniejszymi ludzmi. A kuchnia... mmm, palce lizać i całować Panią Lucynkę po rękach za te kulinarne cacunia. Źyczliwość i serdeczność w domu Państwa Kuczów jest tak powszechna jak powietrze w codziennym życiu. Nawet dzikie kaczki zasymilowały się ze zwierzętami domowymi. Odlatują tylko do kościółka w dolince a później zasmucone wracają na piochotę do zagrody. Naprawdę, bez względu na pogodę chce się tam być i wracać. My napewno wrócimy. Jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy za te wspaniałe chwile i "Do zobaczenia"
Maciek Straszewski Maciek Straszewski z Warszawa napisał/a 18 lipca 2005 o 20:10
Pozdrowienia również dla kurek, kaczek, krów, kotów: Maciusia i Franka, psów: Nera i Binga oraz dla całych lasów i gór w Wierchomli. Żal było od Was wyjeżdżać w ostatnią niedzielę. Naprawdę żal. Tylko Bogu dziękować że stworzył tak cudowne miejsce jak Wierchomla i zesłał na Ziemię tak przyjacielskich i serdecznych ludzi jak Was- Kuczów. Teraz siedzę w Warszawie i jest straszna susza. A jaka pogoda u Was? Do zobaczenia! Na pewno nieraz jeszcze odwiedzę Wasze gospodarstwo. Bo u Was się odpoczywa jak nigdzie. Pozdrawiam.
irek irek z Pułtusk napisał/a 13 marca 2005 o 15:15
Interesuja mnie zdjecia kapliczek, figur i krzyzy przydroznych. Pozdrawiam. Wasza strone dodałem do Katalogu stron u mnie.
ania i artur kucz-bajscy ania i artur kucz-bajscy z warszawa napisał/a 11 marca 2005 o 13:41
Wszystko, co wyżej inni napisali jest prawdą najświętszą ze świętych : - Państwo Lucyna i Andrzej - przemili, pełni ciepła i życzliwości dla świata - okolica - bajkowa - jedzenie - .... ech słów nie znajduję - dzięki za bunc, pierogi, leniwe i całą resztę wspaniałości wychodzących z rąk Pani Lucynki Pierwszy raz zwiastuje kolejne nasze wizyty Na prawdę polecam i serdecznie dziękujemy
aloe aloe z Zawiercie napisał/a 3 marca 2005 o 23:00
Serdecznie pozdrawiam, będę chciał tu przyjechać.