Wyśmienite jedzenie, miła atmosfera, rewelacyjna pogoda a co za tym idzie sprzyjający klimat na wspaniałe wieczory przy ognisku, po prostu swojskie klimaty. Gospodarze mili i weseli. Po takim wypoczynku aż się nie chce wracać do pracy. Pozdrowienia od Jacka, Oli i Igulinki. PS. Wracamy zimą
Księga Gości
286 wpisów.
Tradycyjnie rewelacja.Miło smacznie no i pogoda nas nie zawiodła.A weseli gospodarze dopełniają miłego pobytu no i widoki(ośnieżone tatry super)
Powiem krótko: mój mąż, dotychczas zagorzały przeciwnik agroturystyki, prawie zmuszony przeze mnie do wyjazdu - po majowym weekendzie w Wierchomli już planuje nastepny przyjazd.
Miło, przytulnie, prawdziwie domowe jedzenie (uwaga na talię - schudnąć się nie da!), piekne widoki, sympatyczne zwierzaki, cisza, spokój...
I jak pocieszać dzieci które nie chcą wracac do domu?
Pozdrawiamy cieplutko Państwa Gospodarzy, serdecznie wszystkim polecamy i oby do zobaczenia w październiku!
Gdy w domu nuda Ci dokucza,
Wybierz z rodzinką się do Kucza
Bo Kuczowie dobre jadło dają
Pustych brzuchów goście tam nie mają
Nawet w ich stawie pstrągi pływają
które smacznie przyrządzają Zachęcamy do pobytu u państwa Kuczów i zapewniamy, że będziecie czuć się jak w domu.
Szczerze mówiąc nie za bardzo wiedziałem co wpisać w "Księdze Gości". Z jednej strony słowa nie oddadzą atmosfery, która panuje u Kuczów. Z drugiej szkoda pisać za dużo, bo wtedy trzeba bedzie rezerwować terminy przynajmniej na 5 lat przed wyjazdem. Ale uczciwość mi nakazuje, że każdy z nas ma prawo zobaczyć ziemski raj. Jest poprostu cudownie i mimo, że preferuję terminy zimowe wracam na rydze latem.
Pozdrowienia dla Lycynki, Andrzeja i całej Rodzinki!
Tu...nuda nie gości, wspomnień masę najwspanialszych,
brak słów-pycha pstrąg, wspaniały stok i widoki
Polecamy wszystkim,
którzy chcą przeżyć cudowne chwile....
Gorąco polecamy kwaterę u Państwa Kucz. Przemili gospodarze, ładne i czyste pokoje, przepyszne, domowe jedzenie... Do dziś śni nam się smak wspaniałych pierogów, smalcu i pstrąga z grilla. Do stacji narciarskiej niedaleko, dobry dojazd.Jest to miejsce gdzie naprawdę można oderwać się od szarej codzienności i odpocząć.
Lucynko i Andrzeju!
Tak nam dobrze było u Was, że się nas nie pozbędziecie.Szykujcie sie na naszą letnią inwazję.Pozdrowienia dla całej rodzinki.
Wierchomla to teraz również nasza chyża! P.S.Mam nadzieję, że ten jastrząb wydziobujący mózgi się nie pojawia :D.
pięknie,zimowo,smacznie i rodzinnie było super
Tydzień białego szaleństwa minął tak szybko że już tęsknimy za wiosną, żeby odwiedzić to czarujące miejsce tym razem na zielono. Może majowy weekend? Po pobycie u was troszkę na wadze przybyło „ No ale cóż nie da się oprzeć tak pysznej kuchni ”. Pozdrawiamy Was serdecznie dziękujemy za cieplutką iście rodzinną atmosferę. Do zobaczenia.